Braki kadrowe na SOR-ach i internie — jak szpitale powiatowe uzupełniają luki lekarzami z Ukrainy
Blog
Wrzesień. Ordynator oddziału chorób wewnętrznych składa wypowiedzenie. Dyrektor szpitala powiatowego zostaje z jednym internistą na 40-łóżkowym oddziale i pięcioma tygodniami do następnego zebrania zarządu powiatu. To nie scenariusz z dystopijnej powieści — to opis sytuacji, która w ostatnich dwóch latach rozegrała się w setkach polskich szpitali. Ten artykuł opisuje, jak część z nich znalazła rozwiązanie i jak szybko można je wdrożyć.
539 zawieszonych lub zamkniętych oddziałów — skala problemu w liczbach
Raport wydawnictwa medycznego Termedia z początku 2026 roku ujawnił dane, które zelektryzowały środowisko zarządzania szpitalami. W samych latach 2024–2025 w Polsce zawieszono lub trwale zamknięto 539 oddziałów szpitalnych w 201 placówkach — 95 likwidacji i 444 zawieszenia. Zmiany dotyczyły niemal wszystkich specjalności: chirurgii ogólnej, kardiologii, neurologii, pediatrii, anestezjologii i intensywnej terapii. Szczególnie często ograniczano działalność oddziałów położniczo-ginekologicznych — zawieszano lub zamykano je 93 razy.
Kluczowe liczby:
- 539 zawieszonych lub zamkniętych oddziałów w 2024–2025 (201 placówek)
- 5 mln świadczeń udzielonych w SOR-ach w 2025 r. — wartość ponad 4,75 mld zł (dane NFZ)
- 1 213 lekarzy ze specjalizacją z medycyny ratunkowej na 251 SOR-ów w Polsce (dane NIL, 2025)
- 4,1 mln pacjentów w SOR/izbach przyjęć w 2024 r. (dane GUS)
Liczba 1 213 lekarzy medycyny ratunkowej robi szczególne wrażenie w zestawieniu z 251 SOR-ami — to średnio niespełna pięciu specjalistów na jeden oddział ratunkowy. Ministerstwo Zdrowia samo przyznało w odpowiedzi na sejmową interpelację z marca 2026 roku, że „docierają do niego sygnały o trudnościach z zapewnieniem odpowiedniej liczby lekarzy w SOR, ale nie posiada szczegółowych danych o liczbie wakatów w poszczególnych oddziałach.”
Dlaczego szpitale powiatowe cierpią bardziej niż kliniczne?
Prof. Krzysztof Filipiak, dyrektor CMKP, diagnozuje sedno problemu: Polska nie ma globalnego deficytu lekarzy — ma ich nierównomierne rozmieszczenie. Regiony powiatowe pozostają kadrowymi „białymi plamami”, podczas gdy duże ośrodki akademickie są obsadzone. To nie deficyt, lecz dystrybucja.
Szpitale powiatowe mają strukturalną słabość, której nie da się przezwyciężyć samymi podwyżkami. Nie mają rezydentów. Młodzi lekarze wybierają duże ośrodki akademickie i kliniczne, bo to właśnie tam Ministerstwo Zdrowia finansuje rezydenturę. Szpital powiatowy nie ma ciągłego dopływu młodej kadry i musi konkurować o lekarzy wyłącznie na rynku wtórnym.
Do tego dochodzi mechanizm opisany przez Jakuba Kosikowskiego, rzecznika Naczelnej Izby Lekarskiej:
„W małych szpitalach mamy do czynienia z efektem domina. Wskutek wieloletnich zaniedbań finansowych, organizacyjnych i innych wykruszała się kadra i w wielu miejscach oddziały funkcjonują na minimalnej obsadzie. To powoduje bardzo duże obciążenie pracą i liczbą dyżurów. Tworzy się błędne koło: praca staje się zbyt ciężka, a jej warunki bardzo trudne. Dlatego niełatwo znaleźć chętnych. Przez co ci, co w niej zostają, z każdym kolejnym odejściem pracują coraz ciężej.”
Dane Związku Powiatów Polskich z końca 2024 roku potwierdzają skalę kryzysu finansowego u podłoża problemów kadrowych: na 219 badanych placówek powiatowych aż 127 miało przeterminowane długi, ponad 82% wykazało stratę na działalności podstawowej, a łączny dług przekroczył 8 mld zł.
Dlaczego szpital powiatowy nie może czekać na systemowe rozwiązanie
Odpowiedź jest brutalna w swojej prostocie: bo systemowe rozwiązanie nie nadejdzie szybko. Reforma programów specjalizacyjnych CMKP, która formalnie ruszy w 2026 roku, przyniesie efekty najwcześniej za kilka lat. Reforma systemu finansowania szpitali jest w toku od lat — bez rozstrzygnięcia.
Dyrektor SP ZOZ w Krasnymstawie Andrzej Jarzębowski w rozmowie z Rzeczpospolitą powiedział wprost: „Poszukujemy co najmniej dwóch internistów, dwóch chirurgów, dwóch anestezjologów, dwóch pediatrów, pulmonologa, urologa oraz lekarza medycyny pracy.” To lista życzeń, której żadne ogłoszenie na Pracuj.pl nie zaspokoi.
Szpital w Bielsku-Białej proponował lekarzom SOR 108 tysięcy złotych miesięcznie brutto — bez skutku. Damian Patecki, członek Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, skomentował to bez ogródek: „Na pewno są to duże pieniądze, tylko że one nie rozwiązują problemu, bo warunki pracy są bardzo, bardzo złe. Ta robota to koszmar i dlatego nie ma na nią chętnych.” W październiku 2025 roku chętnych wciąż brakowało.
Wniosek praktyczny: Dyrektor szpitala powiatowego, który czeka na krajowe rozwiązanie problemu kadrowego, ryzykuje, że w tym czasie zamknie oddział. Lekarze z Ukrainy — przy odpowiednim wsparciu procesowym — uzupełniają luki kadrowe w ciągu 3–5 miesięcy. To jedyna opcja, która działa w horyzoncie jednego roku budżetowego.
Co sprawia, że lekarz z Ukrainy pasuje do szpitala powiatowego?
Profil zawodowy — szeroka praktyka, nie wąska superspecjalizacja
Ukraiński system ochrony zdrowia przez dekady kształcił lekarzy do pracy w szpitalach o profilu zbliżonym do polskich szpitali powiatowych: szeroka praktyka kliniczna, samodzielność decyzyjna, doświadczenie w pracy z ograniczonymi zasobami. Ukraiński internista, który przez 10 lat prowadził oddział w szpitalu rejonowym, jest znacznie bliższy profilowi potrzeb szpitala powiatowego niż specjalista-hepatolog z kliniki akademickiej.
Specjalizacje, w których braki są w Polsce najbardziej dotkliwe — interna, chirurgia ogólna, anestezjologia — to jednocześnie te, w których ukraińscy lekarze mają największe doświadczenie i największą reprezentację w bazie MPS.
Motywacja do zostania — nie ma alternatywy w Warszawie
Lekarz z dużego polskiego miasta często traktuje pracę w szpitalu powiatowym jako etap przejściowy. Lekarz z Ukrainy ma inną perspektywę. Jego celem jest stabilna praca i życie w Polsce — niekoniecznie w stolicy. Szpital w Tarnowie, Raciborzu czy Kętrzynie to dla niego cel, nie kompromis.
Referencje szpitali partnerskich MPS konsekwentnie podkreślają jeden fakt: lekarze z Ukrainy zostają. Lojalność wobec placówki, która dała im szansę na rozpoczęcie pracy w Polsce, jest wyraźnie wyższa niż w rekrutacji krajowej.
Kompleksowe wsparcie — stabilny lekarz to stabilny oddział
MPS nie tylko rekrutuje — zapewnia lekarzowi i jego rodzinie kompleksowe wsparcie socjalne: pomoc w znalezieniu mieszkania, wyrobienie numeru PESEL, otwarcie konta bankowego, legalizację pobytu, a w przypadku rodzin z dziećmi — znalezienie szkoły lub przedszkola. Lekarz ze stabilną sytuacją życiową rzadziej waha się między pozostaniem a odejściem.
Jak to wygląda w praktyce — doświadczenia szpitali partnerskich MPS
Medical Personal Service współpracuje z ponad 200 placówkami medycznymi w Polsce. Zdecydowana większość z nich to szpitale powiatowe i regionalne.
Szpital w Raciborzu — oddział chorób wewnętrznych i chirurgia ogólna. Placówka, która zdecydowała się na współpracę z MPS po kilku miesiącach bezowocnych poszukiwań na rynku krajowym. Lekarze z Ukrainy pracują tu od kilku lat — dyrekcja podkreśla lojalność kadry i brak problemów z obsadą dyżurów, które wcześniej były chronicznym problemem.
Szpital w Bydgoszczy — referencja wskazuje na sprawność procesu i merytoryczne przygotowanie lekarzy. Kluczowym czynnikiem sukcesu była nauka języka polskiego przez Ackermann Academy jeszcze przed przyjazdem — pierwszy kontakt z pacjentami odbył się bez problemów komunikacyjnych.
Szpital w Olsztynie — placówka, która podkreśla kompleksowość wsparcia MPS: „Przejęli nie tylko rekrutację, ale całą logistykę — dokumenty, mieszkanie, formalności urzędowe. My zajęliśmy się tym, na czym znamy się najlepiej — przyjęciem lekarza do zespołu.”
Co mówią liczby: Ponad 400 lekarzy rekrutowanych przez MPS pracuje dziś w polskich szpitalach. Większość z nich to internisci, anestezjolodzy i chirurdzy ogólni. Sprawdź dostępne profile: mps.org.pl/cv →
Od decyzji do pierwszego dyżuru — realistyczny harmonogram
| Etap | Czas | Co dzieje się równolegle |
|---|---|---|
| Konsultacja z MPS, profile kandydatów, rozmowa kwalifikacyjna, promesa | Tydzień 1–3 | Lekarz zaczyna kurs języka polskiego (Ackermann Academy, online) |
| Dokumentacja, tłumaczenia, wniosek do MZ | Tydzień 2–5 | Kontynuacja kursu; MPS przygotowuje dokumentację do OIL |
| Oczekiwanie na decyzję MZ (30 dni roboczych) | Tydzień 5–11 | Lekarz może asystować na oddziale; HR przygotowuje projekt umowy |
| Wniosek do OIL, warunkowe PWZ | Tydzień 11–15 | Relokacja, PESEL, konto, mieszkanie — MPS koordynuje |
| Wdrożenie na oddział, pierwsze dyżury | Tydzień 15–19 | Lekarz pracuje z certyfikatem B1 |
Łącznie: 3–5 miesięcy od pierwszego kontaktu do pierwszego dyżuru.
Lekarz nie czeka biernie — w czasie oczekiwania na decyzję MZ asystuje na oddziale, uczy się języka medycznego i załatwia wszystkie formalności socjalne. Szczegółowy opis procesu: Jak zatrudnić lekarza z Ukrainy w polskim szpitalu — kompletny przewodnik →
Czy to legalne, bezpieczne i zgodne z wymogami NFZ?
Legalność: Lekarz z Ukrainy pracuje w Polsce na podstawie decyzji Ministra Zdrowia i warunkowego PWZ wydanego przez okręgową radę lekarską — zgodnie z art. 7 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Aktualny, otwarty tryb prawny, niezwiązany ze specustawą ukraińską. Szczegóły: Decyzja Ministra Zdrowia dla lekarza z Ukrainy →
Bezpieczeństwo: Od 24 października 2024 roku każdy lekarz składający wniosek o PWZ musi przedłożyć certyfikat znajomości języka polskiego na poziomie minimum B1. Ackermann Academy przygotowuje lekarzy do tego wymogu jeszcze przed złożeniem wniosku. W pierwszych miesiącach pracy lekarz pracuje pod nadzorem wyznaczonego lekarza seniora. Szczegóły: Ackermann Academy — szkoła języka polskiego dla lekarzy →
Zgodność z NFZ: Lekarz specjalista z warunkowym PWZ rozlicza świadczenia specjalistyczne z NFZ bez ograniczeń. Ograniczenie dotyczy wyłącznie lekarzy bez specjalizacji — mogą pracować wyłącznie w POZ. MPS rekrutuje przede wszystkim lekarzy specjalistów z co najmniej 3-letnim doświadczeniem.
Odpowiedzialność formalna: MPS prowadzi szpital przez cały proces — od wniosku do MZ, przez rejestrację w OIL, po monitorowanie terminów ważności PWZ. Dyrektor szpitala musi tylko podjąć decyzję i podpisać promesę.
FAQ — najczęstsze pytania dyrektorów szpitali powiatowych
Czy lekarz z Ukrainy może pracować na SOR w polskim szpitalu? Tak — lekarz z warunkowym PWZ może pracować na SOR. MPS najczęściej rekrutuje na SOR internistów z doświadczeniem w medycynie ratunkowej, co odpowiada realiom obsady większości polskich SOR-ów powiatowych. W pierwszych miesiącach wymagany jest nadzór wyznaczonego lekarza seniora.
Ile trwa rekrutacja lekarza internisty z Ukrainy przez MPS? Od pierwszego kontaktu do pierwszego dyżuru — 3–5 miesięcy. W tym czasie lekarz uczy się języka polskiego i może asystować na oddziale. Szczegółowy harmonogram opisuje artykuł #01 na blogu MPS.
Czy NFZ akceptuje rozliczenia za świadczenia internisty z warunkowym PWZ? Tak — lekarz specjalista z warunkowym PWZ rozlicza świadczenia specjalistyczne z NFZ bez ograniczeń. Ograniczenie dotyczy wyłącznie lekarzy bez specjalizacji (wyłącznie POZ). MPS rekrutuje specjalistów z co najmniej 3-letnim doświadczeniem.
Jak szpital powiatowy wypada w konkurowaniu o lekarza z Ukrainy? Zaskakująco dobrze. Lekarz z Ukrainy szuka stabilnej pracy w Polsce — niekoniecznie w metropolii. Szpital powiatowy oferuje spokojniejszy tryb pracy i lepszą relację z zespołem. Referencje MPS wskazują na wyższą lojalność lekarzy z Ukrainy wobec placówki niż w rekrutacji krajowej.
Co zrobić, jeśli oddział stoi na granicy zawieszenia działalności? Skontaktuj się z MPS jak najszybciej. W ciągu 48 godzin sprawdzimy dostępne profile kandydatów o odpowiedniej specjalizacji. Jeśli lekarz jest już na zaawansowanym etapie legalizacyjnym, czas do pierwszego dyżuru może być krótszy niż 3–5 miesięcy.
Czy lekarz z Ukrainy może pełnić samodzielne dyżury nocne? Tak — po zakończeniu wymaganego okresu nadzoru, którego długość określa warunkowe PWZ. Po jego upływie lekarz ze specjalizacją może dyżurować samodzielnie nocami i w weekendy.
Jakie specjalizacje MPS rekrutuje najczęściej dla szpitali powiatowych? Trzy dominują: interna (choroby wewnętrzne), anestezjologia i chirurgia ogólna — dokładnie te, których brakuje w szpitalach powiatowych najbardziej. MPS ma aktywną bazę lekarzy we wszystkich trzech dziedzinach. Sprawdź dostępne profile: mps.org.pl/cv
Źródła i podstawy
- ABC Zdrowie / Termedia — „539 zawieszonych i zamkniętych oddziałów szpitalnych” (styczeń 2026) — portal.abczdrowie.pl
- Rzeczpospolita — „Dane z SOR: od kilku do 80 pacjentów na godzinę” (luty 2026) — rp.pl
- Strona Zdrowia — „SOR-y pękają w szwach. Personel na granicy wytrzymałości” (kwiecień 2026) — stronazdrowia.pl
- Rzeczpospolita — „System drży w posadach. Przez braki kadrowe szpitale zawieszają pracę oddziałów” (maj 2023, aktualizacja marzec 2026) — rp.pl/regiony
- Interia — „Oferują 100 tys. miesięcznie, chętnych brak — 1 213 lekarzy medycyny ratunkowej” (październik 2025) — wydarzenia.interia.pl
- Polityka Zdrowotna — „Prof. Filipiak: W Polsce nie ma deficytu lekarzy” (grudzień 2025) — politykazdrowotna.com
- Powiat Czarnkowsko-Trzcianecki — „Szpitale powiatowe pod ścianą — dane ZPP i Termedia” (styczeń 2026) — czarnkowsko-trzcianecki.pl
- Bankier.pl — „Nie ma komu pracować przy pacjentach. Szpitale odczuwają kryzys kadrowy” (styczeń 2026) — bankier.pl
- Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty — art. 7 (Dz.U. z 2026 r. poz. 37) — isap.sejm.gov.pl
- MPS — Etapy współpracy


